VLEPKI Z TARNOWSKICH GÓR

5 zl 36sztuki

32 sztuki 8×8cm

Po2 sztuki 4×15cm i 4×30cm

http://i28.tinypic.com/f0wz2q.jpg
http://img269.imageshack.us/i/zdjcie009dcw.jpg/
http://img233.imageshack.us/i/zdjcie018n.jpg/

Talent do wzięcia

Remigiusz Malicki udanie zaprezentował się podczas testów w GKS-ie Katowice, ale w Gwarku Zabrze, jego obecnym klubie, nie ukrywają, że woleliby go oddać do miejscowego Górnika.
Choć dorosłej piłki nie miał jeszcze okazji zawojować, to już teraz o jego transferze myślą trzy śląskie firmy. Remigiusza Malickiego wzięły pod lupę Górnik Zabrze, GKS Katowice i Ruch Chorzów. Skąd tak spore zainteresowanie? Odpowiedź - zdaniem Janusza Kowalskiego, szkoleniowca Gwarka Zabrze - jest bardzo prosta.
- To napastnik grający w specyficzny sposób. Typowa “dziewiątka”. Jest bardzo silny fizycznie. Tego typu graczy szukają najlepsze europejskie kluby. Pamiętam zresztą, jak Remek zrobił swego czasu ogromne wrażenie na jednym z ludzi Banika Ostrawa - zauważa Kowalski. Podkreśla jednak, że jak do tej pory nikt po utalentowanego snajpera oficjalnie się nie zgłosił.
Wydaje się, że największą chęć ściągnięcia go do siebie mają w Katowicach. Młokos właśnie w GKS-ie przebywa ostatnio na testach. Zdążył już nawet zdobyć gola, w sparingu z Polonią Łaziska Górne. Sęk w tym, że na Bukowej nie brak problemów finansowych. Co więcej, sam Gwarek wolałby oddać Malickiego do Górnika. - To chłopak z Zabrza. Byłoby dla niego najlepiej, gdyby tu został - wskazuje Kowalski. Pytanie, czy na Roosevelta wyjdą z inicjatywą?

źródło: SportSlaski.pl

Pazdan: Zmazać plamę

- Jeśli nie będziemy zwyciężać, szczególnie u siebie, to awansować będzie naprawdę bardzo ciężko - twierdzi obrońca zabrzan, Michał Pazdan.
Start I ligi nastąpi już za kilka dni, a Górnik w ostatnim sparingu zagrał tak jak… zwykle. Nieskutecznych napastników wyręczył środkowy obrońca, ale pod nieobecność kontuzjowanego Adama Banasia gola zdobył 22-letni Michał Pazdan, który o wielki futbol już miał okazję się otrzeć. W końcu był na mistrzostwach Europy w Austrii. Teraz z powrotem do wielkiego futbolu ma wraz z kolegami doprowadzić zabrzański klub. Łatwo jednak nie będzie, bowiem sam Pazdan nie może sam wziąć odpowiedzialności za bronienie dostępu do własnej bramki i za atakowanie, choć w meczu ze Ślęzą mógł strzelić nawet dwa gole!

- Rzuty rożne i wolne były w poprzednich rozgrywkach asami w rękawach Górnika, czy teraz może być podobnie?

- Ćwiczymy je na treningach, w ostatnim meczu też mieliśmy parę stałych fragmentów gry, więc myślę, że podobnie jak w poprzednim sezonie, tak i teraz będziemy strzelać po nich dużo bramek.

- Co decyduje o powodzeniu w wykończeniu stałego fragmentu gry?

- Wszystko jest ważne ? ustawienie, skoczność, czasami szczęście, bo trzeba się znaleźć w odpowiednim czasie tam, gdzie spadnie piłka. Wtedy pozostaje już tylko umieścić ją w siatce.

- Kolegom to jednak ostatnio nie wychodzi, choć okazje mają.

- Brakuje nam, tak jak i w poprzednim sezonie, ostatniego podania. W meczu ze Ślęzą po I połowie mogliśmy już prowadzić 4-0, ale był tylko remis i później przeciwnik się cofnął. Podejrzewam, że tak właśnie może wyglądać gra w I lidze, więc jeśli szybko nie strzelimy bramki to będziemy się męczyć i może być ciężko. Dlatego musimy myśleć o wygrywaniu meczów już w pierwszych 45 minutach.

- I nie można robić takich błędów kosztujących w efekcie utratę gola, bo często może to decydować o braku punktów dla Górnika.

- Jasne, takich błędów nie można powtórzyć w lidze. W meczu ze Ślęzą mieliśmy 1-0 i mogliśmy grać spokojnie. Musimy bardziej szanować piłkę i wygrywać przynajmniej dwiema bramkami. Jeśli będziemy chcieli ?dowozić? wynik 1-0 to właśnie tak się to może kończyć jak w spotkaniu sobotnim.

- Nowy trener Ryszard Komornicki rewolucji w klubie nie zrobił, pewnie jednak są różnice w prowadzeniu zespołu przez niego i trenera Henryka Kasperczaka.

- Oczywiście, każdy trener ma inną koncepcję gry i my teraz dostosowujemy się do innej. Ćwiczymy nowe ustawienie i nie wygląda to źle, brakuje tylko bramek. Mamy dużo wrzutek, okazji i można powiedzieć, że wystarczy dobre kończące podanie, żeby zmieścić piłkę w siatce, ale na razie właśnie to nie wychodzi. Jest jednak okres przygotowawczy i miejmy nadzieję, że z jego końcem skończy się i nasz niefart pod bramką rywali.

- Kibice nie pożegnali was miło po meczu ze Ślęzą.

- Wiadomo, że taki wynik, z drugoligowym zespołem nie może podobać się kibicom, bo oni chcą od nas pięknej gry, no i bramek. Na razie tych goli nie strzelamy, więc fani tak reagują. Mam jednak nadzieję, że to się szybko zmieni.

- Ważny będzie zatem początek sezonu i mocne otwarcie.

- Oby kilka zwycięstwa na początku dało nam wiarę we własne siły. Musimy w pierwszych kilku meczach wygrać wszystko, a potem będzie już łatwiej. Jeśli nie będziemy zwyciężać, szczególnie u siebie, to awansować będzie naprawdę bardzo ciężko.

- Gracie prawie dokładnie tym samym składem co w poprzednim sezonie. To będzie atut Górnika, czy może jakaś rotacje w każdej drużynie się przydaje?

- Kadra się nie zmieniła, ale drużyna już tak, bo mamy kilka kontuzji. Absencja czterech zawodników, którzy wiedli prym w tamtej rundzie odbija się na nas na pewno. Nikt do nas nie doszedł oprócz Papeczkysa, który wrócił z wypożyczenia, ale nie możemy myśleć o tym kto gra, a kto nie. Musimy grać to co każe nam trener i wtedy bramki zaczną padać.

- Wygląda na to, że w Zabrzu piłkarze którzy zawiedli dostali szansę, by się zrehabilitować.

- Spadliśmy i wiadomo, że każdy z nas chce zmazać plamę i awansować. Trudno zresztą wyobrazić sobie, żeby wymagania były inne, ale my się nie możemy tym przejmować ? mamy grać swoje, w każdym meczu tak jak sobie zakładamy i ostatecznie wywalczyć awans do ekstraklasy.

źródło: Sport

Jędrych: Ewentualne wzmocnienia dopiero w styczniu

Górnik Zabrze dopiero zimą będzie mógł znacząco wzmocnić zespół. Od początku nowego roku właściciel klubu, Allianz Polska, ustali nowy budżet i wtedy Górnik powinien mieć odpowiednie środki, które będzie mógł przeznaczyć na pozyskanie nowych piłkarzy. - Nasze problemy z każdym kolejnym miesiącem będą miały dla nas coraz mniejsze znaczenie. Od nowego roku nie powinno być już żadnych kłopotów. Dlatego ewentualne wzmocnienia będą dopiero w styczniu. Już teraz od jakiegoś czasu obserwujemy zawodników, którzy mogliby wzmocnić nasz zespół i nadal będziemy mieć ich na oku - mówi Jędrzej Jędrych, prezes Górnika.

Trzech nowych na treningu Górnika

Marcin Sobczak, Damian Sieniawski i Kamil Bartosiewicz pojawili się na popołudniowych zajęciach Górnika. Wszyscy testowani przez trenera Ryszarda Komornickiego gracze, być może dostaną szansę gry w środowym sparingu z ROW Rybnik.
Sobczak to 22-letni napastnik, który w ekstraklasie rozegrał piętnaście spotkań w barwach Ruchu Chorzów i GKS Bełchatów oraz strzelił w nich trzy bramki. Sieniawski (22 lata) w rundzie wiosennej reprezentował Pogoń Szczecin. Z kolei 21-letni Bartosiewicz w poprzednim sezonie był zawodnikiem ŁKS Łódź. W ekstraklasie rozegrał osiem spotkań, w których zdobył dwie bramki.

źródło: gornikzabrze.pl

 


Magazyn Górnik

Miesięcznik będzie zawierał 36 stron całkowicie „trójkolorowych". Ciekawe wywiady, interesujące artykuły, profesjonalne zdjęcia, konkursy, wybory Miss Górnika, strony tworzone przez zabrzańskich kibiców i wiele innych ciekawych propozycji będzie zdecydowanie mocną stroną „Górnika". Za jedyne 4 zł najlepsza dawka informacji o Górniku co miesiąc trafi do rąk kibiców.

Wspomóż Klub

Jesteś fanem "Górnika Zabrze" ? Z nową kartą Dominet Banku Mastercard Standard "Górnik Zabrze" zadbasz o rozwój swojego klubu. Część dochodów uzyskanych z transakcji bezgotówkowych dokonanych za pośrednictwem  karty, Dominet Bank przekaże Twojej ulubionej drużynie.

więcej tutaj



 

 
 
   


Copyright © 2006 - Górnik Zabrze Fan Club Tarnowskie Góry - All Rights Reserved