Wieczorek: Mam bardzo pozytywny ból głowy

- Byłem ciekaw jak wypadniemy na tle Wisły kilka dni później niż Odra. Zgodzę się, że zagrała nieco słabszym składem, ale my wygraliśmy – twierdzi trener zabrzan Ryszard Wieczorek.

» Pamięta pan te słynne „ciszynki” Rockiego na Roosevelta?

- Tego się nie da zapomnieć, choć minęło sporo czasu. Zaczynałem pracę w Odrze, wygrana 3-1 na Górniku to było coś. W klubie i drużynie panowała kapitalna atmosfera, mieliśmy wielką radość z tego co robiliśmy. Podobnie jest teraz w Zabrzu. To rzecz niezwykle ważna, tylko nie można w takim wzajemnym głaskaniu się i poluzowaniu zajść za daleko. Dziś, po kilku latach jestem o to mądrzejszy. Po prostu w jedzeniu trzeba zachować umiar, wiedzieć gdzie są granice i mieć w sobie sporo pokory.

» Odra dwa razy przyjechała do Kielc i wygrała. Nie wierzę, że to nie były dla pana mecze prestiżowe.

- Pierwszy tak. Awansowaliśmy z Koroną do ligi, była druga kolejka i oczywiście, że zależało mi na dobrym wyniku. Wtedy byłem krótko po odejściu z Odry. Byliśmy lepsi, Marek Szyndrowski strzelił jednak samobójczą bramkę i stało się. Trudno bym nie miał sentymentu do klubu, w którym spędziłem połowę życia.

» Odra nie tak dawno obchodziła 85-lecie istnienia. Piękny jubileusz.

- Dobrze, Ĺźe pan to poruszył, bo mnie nie było zręcznie. Było mi naprawdę smutno i przykro, Ĺźe mnie na ten jubileusz nie zaproszono. Ze strony klubu spotkał mnie spory zawĂłd, a zaleĹźało mi głównie na spotkaniu oldbojĂłw, często kolegĂłw z boiska, chciałem jeszcze raz z nimi zagrać. Zapomniano o mnie, a w meczu grały osoby, ktĂłre koszulki Odry nie załoĹźyły nigdy. Taka była decyzja zarządu z prezesem Sochą. Jestem przekonany, Ĺźe prezes Serwotka czegoś takiego by nie zrobił. Miałem w Ĺźyciu kilka operacji, sporo zdrowia straciłem właśnie w Odrze… Po prostu Ĺźal.

» Utrzymuje pan do dziś kontakty z kimś z byłych graczy Odry?

- Bliskich z nikim. Nie mam praktycznie czasu dla rodziny, tyle czasu pochłania praca. Z racji gry w lidze najczęściej spotykamy się z Marcinem Malinowskim i Jankiem Wosiem. Oczywiście zawsze znajdziemy czas, by porozmawiać.

» Trzy wspomnienia z czasu spędzonego w Odrze?

- Tylko trzy! Moment, kiedy prezes Serwotka namĂłwił mnie do powrotu z Niemiec i gry w drugiej lidze. Potem był awans, gra z trenerem Bochynkiem w pucharach. Wszystko było dla klubu pierwsze. Pamiętam debiut w lidze i dwa gole strzelone Piotrowi Wojdydze, ktĂłry teraz ze mną pracuje. Debiut trenerski i wygrana z GKS, wspominana juĹź wygrana w Zabrzu… Długo mĂłgłbym mĂłwić.

» Wróćmy do dnia dzisiejszego. Odra trochę pana „postraszyła” remisując z Wisłą?

- Szczególnie po przerwie zagrała dobry mecz. Dlatego byłem ciekaw jak my wypadniemy na tle Wisły kilka dni później. Zgodzę się, że zagrała nieco słabszym składem, ale wygraliśmy. Dziś Wisła nie gra tak dobrze jak miesiąc temu, kiedy ograła nas w lidze.

» Jak Odra może zagrać w Zabrzu?

- MoĹźe zagrać dobrze. PrzecieĹź podobna grupa ludzi wiosną grała w naszej lidze świetną piłkę. Znam ten zespół dobrze, wiemy jakie są ich dobre i słabe strony. Myślę, Ĺźe niczym specjalnym nie mogą nas zaskoczyć, choć na pewno dostali po remisie z Wisłą “pozytywnego” kopa. Na pewno zagramy z zespołem lepszym od Polonii. Piłkarze to wiedzą.

» Pan miał w minionym tygodniu jakieś dylematy personalne?

- Wraca Tomek Hajto, wraca Mariusz Pawelec… Ten drugi grał w „młodzieşówce” i nie wypadł najlepiej. Nie trenował z nami blisko 3 tygodnie. W Krakowie pokazał jednak, Ĺźe wraca do formy. Wiemy co chcemy grać, skład w głowie mam. Powiem szczerze, Ĺźe większy dylemat będę miał podając piłkarzom meczową… osiemnastkę. Piłkarze, ktĂłrzy miesiąc temu jeszcze odstawali, dziś są bardzo blisko pierwszej jedenastki, przez co mam bardzo pozytywny bĂłl głowy. Teraz kilku z nich będę musiał powiedzieć, Ĺźe mają siąść na trybunie. Grałem w piłkę i wiem, Ĺźe trudno zaakceptować to bezboleśnie.

No Comments yet

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack

Formularz komentarzy jest już niestety niedostępny.

 


Magazyn Górnik

Miesięcznik będzie zawierał 36 stron całkowicie „trójkolorowych". Ciekawe wywiady, interesujące artykuły, profesjonalne zdjęcia, konkursy, wybory Miss Górnika, strony tworzone przez zabrzańskich kibiców i wiele innych ciekawych propozycji będzie zdecydowanie mocną stroną „Górnika". Za jedyne 4 zł najlepsza dawka informacji o Górniku co miesiąc trafi do rąk kibiców.

Wspomóż Klub

Jesteś fanem "Górnika Zabrze" ? Z nową kartą Dominet Banku Mastercard Standard "Górnik Zabrze" zadbasz o rozwój swojego klubu. Część dochodów uzyskanych z transakcji bezgotówkowych dokonanych za pośrednictwem  karty, Dominet Bank przekaże Twojej ulubionej drużynie.

więcej tutaj



 

 
 
   


Copyright © 2006 - Górnik Zabrze Fan Club Tarnowskie Góry - All Rights Reserved