Korona Kielce - GĂłrnik Zabrze 3:2 (0:0)

W meczu 12. kolejki Korona Kielce pokonała Górnika Zabrze 3:2 (0:0). Bramki: Robak (49.), Zganiacz (64.), Edi (78.) - Zahorski (85.), Kuś (samob.) (90.)
Żółte kartki: Hernani, Bednarek, Zganiacz (Korona) - Madejski, Papeckys (Górnik). Czerwona kartka: Zganiacz (Korona) - za dwie żółte. Sędziował: Jarosław Żyro (Bydgoszcz). Widzów: 9944.

Około 120 milionów kredytu może dostać Zabrze na budowę nowego stadionu.

Nabierają przyśpieszenia działania mające doprowadzić do rozpoczęcia w Zabrzu nowego stadionu Górnika. We wtorek przedstawiciel jednego z banków spotkał się w tej sprawie z władzami gminy. Efekt jest taki, że w niedługim czasie gmina może dostać kredyt w wysokości około 120 milionów złotych. Taka kwota w dużym stopniu pozwoliłaby sfinansować inwestycję, która – taka jest wola gminy – miałaby powstać w ciągu najbliższych trzech lat. Wiadomo już, że nie ma mowy o zmianie lokalizacji stadionu.

- Pierwszym krokiem było powstanie gminnej spółki, która zajmie się przygotowaniem inwestycji. Stało się to kilkanaście dni temu. Teraz przyszedł czas na krok kolejny – twierdzi wiceprezydent Zabrza, Krzysztof Lewandowski. – Potwierdzam, że jesteśmy po audycie gminy dokonanej przez bank, który udzieliłby nam kredytu. Faktycznie, moglibyśmy liczyć na kwotę zbliżoną do tej, o której mowa. Teraz wiele będzie zależało od radnych, którzy musieliby poręczyć kredyt. Skoro jednak zrobiono pierwszy krok i jest wola, by w Zabrzu powstała taka inwestycja, to możemy chyba być optymistami. Nie ukrywam zresztą, że dzięki pojawieniu się firmy Allianz Polska rośnie inwestycyjna atrakcyjność miasta. Właśnie sprzedaliśmy działkę, za którą dostaliśmy ponad 420 złotych za metr kwadratowy. Jeszcze rok temu ceny w Zabrzu sięgały 50 złotych za metr. Skok jest ogromny, a ceny gruntów najlepiej świadczą o atrakcyjności terenów. Nowy stadion, spełniający europejskie standardy na pewno jest magnesem przyciągającym inwestorów – dodaje Lewandowski.

Gdyby nie było większych przeszkód, budowa mogłaby się zacząć w przyszłym roku. Nadal nie wiadomo jednak jaki stadion miałby powstać w Zabrzu. – Najpierw musi powstać konkretna koncepcja, potem kosztorys i plan robót. Jednym z pomysłów jest wykorzystanie pomysłu, który był przygotowany przez MOSiR kilka lat temu. Wtedy miał to być obiekt na niespełna 20000 miejsc. Dziś wiemy, że potrzebowalibyśmy większego stadionu, dlatego myślimy o zmianie tego projektu. Stadion musiałby mieć około 30000 miejsc siedzących.

Górnik wygrał w Łodzi!

W meczu 11. kolejki Orange Ekstraklasy Górniki Zabrze pokonał w Łodzi ŁKS 1:0 (1:0). Dła łodzian to juz szósta porażka w sezonie, Górnik zaś wygrał szósty mecz i zbliżył się czołówki.

Na stadion ŁKS w sobotę powrócił Tomasz Hajto. Były reprezentant Polski w poprzednim sezonie reprezentował barwy ŁKS, a w letniej przerwie przeniósł się do Górnika. Na pojedynki z Hajto szykował się zwłaszcza Łukasz Madej, który wielokrotnie dawał do zrozumienia, że nie przepada za obrońcą Górnika.

Goście szybko zdobyli bramkę. W 7 min. ełkaesiacy nie upilnowali Tomasza Zahorskiego i napastnik, powołany ostatnio do kadry Leo Beenhakkera, znalazł się sam na sam z Bogusławem Wyparło. Po chwili cieszył się z trafienia.

Zabrzanie grali bardzo rozważnie. Przede wszystkim szanowali piłkę i nie pozwalali ełkaesiakom przejąć inicjatywy.

Piłkarze ŁKS nie potrafili stworzyć dobrych okazji do pokonania Borisa Peskovica. Próbowali strzałów z dalszej odległości, ale słowacki bramkarz Górnika grał w sobotę bardzo dobrze.

W przerwie kibicom przypomniano o meczu ŁKS z Górnikiem z 1957 roku o Puchar Polski i zaprezentowano trofeum, które wywalczyli wówczas ełkaesiacy. W obecności 20 tys. widzów ŁKS pokonał wtedy zabrzan 2:1.

Pomeczowe wypowiedzi trenerĂłw:

Ryszard Wieczorek (trener GĂłrnika): Mecz z ŁKS wygraliśmy dość pewnie. Wpływ na to miało wiele wcześniejszych czynnikĂłw. Chodzi mi o to, Ĺźe w poprzednich spotkaniach prezentowaliśmy dobrą formę, ktĂłra zaczyna się stabilizować na dość wysokim poziomie. W wielu momentach tego meczu udowodniliśmy to. Szybko strzelona bramka pomogła nam w uspokojeniu gry. Mam dużą satysfakcję z tego, Ĺźe gola strzelił Zahorski. Zagrał on dzisiaj bardzo dobrze. Bardzo długo utrzymywał się przy piłce. Był mocnym punktem zespołu. Najwidoczniej powołanie do reprezentacji dało mu niezłego “kopa”. Jestem zadowolony z mądrej gry mojej druĹźyny, bo pojedynki na tak trudnym terenie w Łodzi bardzo ciężko się rozgrywa.

Mirosław Jabłoński (trener Widzewa): Przegraliśmy kolejny mecz różnicą jednej bramki. Popełniliśmy bardzo duży błąd przy golu Górnika, lecz takie wpadki się zdarzają. Najbardziej martwi mnie to, że w kolejnym meczu nie potrafiliśmy pokonać bramkarza przeciwnika. Nasza siła w ofensywie jest słaba. Stwarzamy zbyt mało sytuacji, a gdy takowe już są, to nie umiemy ich wykorzystać. Boli mnie również to, że już przy prowadzeniu zabrzan 1:0 nie miałem na ławce rezerwowych piłkarza, który mógłby wspomóc ofensywę.

źródło: PAP

Kadra: zdenerwowany Zahorski strzela gole

Tomasz Zahorski z Górnika, którego powołanie do reprezentacji wywołało kontrowersje, strzelił we wtorek dwie bramki podczas gierki ośmiu na ośmiu na placu mniejszym niż połowa boiska. Trwała 2 x 8 min. Walka była ostra. Gdy Marek Saganowski i Łukasz Garguła w walce o piłkę chwycili się za koszulki, aż zatrzeszczały w szwach. - Very good! Very good! - wydzierał się selekcjoner.
Lepsza była drużyna Saganowskiego, ale to nie napastnik Southampton, który walczy o miejsce w podstawowej jedenastce na Kazachstan, był jej bohaterem. Dwie pierwsze bramki strzelił Tomasz Zahorski z Górnika Zabrze (jego drużyna wygrała 6:2) - debiutant w reprezentacji, którego powołanie wprawiło kibiców w osłupienie. - Ciągle tu słyszę nazwiska Jarki i Brożka, którzy ponoć zasługują na powołanie bardziej niż ja. Jeśli trener chciałby mieć ich tutaj, to by ich miał. Ale powołał mnie - denerwował się Zahorski. - Gdy zobaczyłem powołanie, zareagowałem zaskoczeniem pomieszanym ze szczęściem. Teraz chcę zagrać choćby w towarzyskim meczu z Węgrami. Kapitan reprezentacji Maciej Żurawski ocenił: - Trener dobrze dobiera te powołania. Przyjeżdżają nowe twarze i widać, że nie mają żadnych zahamowań.
Zadowolony był Beenhakker: - Mam grupę głodnych, ambitnych piłkarzy, którzy chcą być w reprezentacji. To cudownie widzieć Zahorskiego i Gołosia. Jestem bardzo zadowolony z tego, co pokazali dziś rano. Są piłkarzami na reprezentacyjnym poziomie.

Leo Beenhakker mówił również we Wronkach o piłkarzach, których nie ma na zgrupowaniu, a zdaniem niektórych dziennikarzy powinni być:

- Dawid Jarka? Obserwujemy go jak każdego wyróżniającego się zawodnika. Ale proszę zauważyć różnicę między Jagiellonią Białystok i Finlandią albo Zagłębiem Sosnowcem i Portugalią. Nie kwestionuję poziomu polskiej ligi, ale kto ma trochę pojęcia o piłce, widzi zasadniczą różnicę między nią a futbolem międzynarodowym. My szukamy takich piłkarzy, którzy są w stanie w ciągu dwóch czy trzech dni na zgrupowaniu zrobić wielki krok do międzynarodowej piłki. Kiedy pierwszy raz powoływałem Błaszczykowskiego, Matusiaka, Bronowickiego czy Gargułę, to ich umiejętności nie były na reprezentacyjnym poziomie. Ale szybko zrobili krok w kierunku wielkiej piłki.

Widziałem ostatnio Marka Zieńczuka, Marcina Zająca, Dawida Jarkę, Marcina Mięciela, tego gościa z Arminii [Artura Wichniarka] i jeszcze raz pytam: Jak wiele oni jeszcze mogą z siebie dać? Widziałem Jarkę w meczu z Groclinem. Nie strzelił goli. I teraz po czterech bramkach miałbym go powołać? To nie mój sposób myślenia. Uwierzcie mi, bo jeśli ktoś jest zainteresowany sukcesem kadry, to na pewno ja. Jeśli zobaczę kogokolwiek, kto jest w stanie pomóc tej drużynie, powołam go - przecież nie jestem głupi. Bądźmy rozsądni - bo na razie jest tak, że po każdej kolejce ligowej jestem nawoływany, by powołać innego zawodnika. W ostatniej kolejce 17 piłkarzy strzeliło gole, mam ich wszystkich wziąć do kadry? A Jarka bez wątpienia ma talent i przyszłość w zespole narodowym.

Na podstawie: Gazeta Wyborcza

Jarka do historii

* W tym meczu było wszystko, co lubią kibice. Dobra gra, mnĂłstwo bramek, zmieniający się wynik, duĹźa dawka dramaturgii, pełne trybuny i piłkarz, ktĂłremu 16000 kibicĂłw zgotowało owacje na stojąco. To Dawid Jarka. Miał wielką szansę strzelić cztery gole Polonii Bytom, kilka tygodni temu. Co nie udało się wtedy, stało się udziałem Jarki w sobotę. Od czasĂłw Włodzimierza Lubańskiego i Ernesta Pohla Ĺźaden zabrzanin nie strzelił w lidze czterech goli. - Grałem w wielkim GĂłrniku, ale wtedy czterech goli nie strzelił nikt. Urban, Cyroń, Zgutczyński, Iwan… Ĺťadnemu się nie udało - przyznał Marek Piortowicz. (Sport)

* Dawid Jarka - Zagłębie Sosnowiec 4:2. Fantastyczny mecz w Zabrzu. Świetnie grające do przerwy Zagłębie sprawiło, że po 45 minutach na stadionie było cicho, ale w drugiej połowie wielotysięczny tłum wprowadził w ekstazę Dawid Jarka. Młodziutki napastnik Górnika ma już na końcie dziesięć goli! (Gazeta Wyborcza)

* Odlot Dawida Jarki! Leo Beenhakker zagiął parol na napastnika Górnika, Tomasza Zahorskiego. Tymczasem dla zabrzan gole zdobywa Dawid Jarka. W meczu z Zagłębiem strzelił aż cztery bramki. - Jak będę grał dobrze, to kiedyś trener na mnie też spojrzy łaskawym okiem - mówi spokojnie Jarka. - Gdyby nie Tomek Zahorski, nie miałbym przecież na koncie tylu bramek. Moim celem jest zdobycie korony króla strzelców i będę do tego dążył. (Super Express)

* W śląskich derby po pierwszej połowie zanosiło się na sensację. Zabrzanie mają jednak w swoich szeregach niesamowitego Dawida Jarkę. Młody napastnik aż czterokrotnie pokonywał bramkarza rywali i niemal w pojedynkę wygrał swojej drużynie mecz. Górnik awansował na szóste miejsce w tabeli ekstraklasy, a Jarka na pierwsze w klasyfikacji strzelców. (Dziennik)

* Zabrzanie po raz kolejny zafundowali swoim kibicom spektakl, po ktĂłrym mogą być pewni, Ĺźe podczas następnego ich występu na trybunach znĂłw zasiądzie grubo ponad 10.000 widzĂłw. (…) Oliwy w mechanizm dolał Ryszard Wieczorek, ktĂłry w szatni skorzystał z zakazu wstępu dla płci pięknej, i ze swoimi podopiecznymi porozmawiał po męsku. W efekcie na murawę wyszło jedenastu wściekłych i szybkich piłkarzy, ktĂłrzy mieli do dyspozycji szybkostrzelny rewolwer. Zanim sosnowiczanie się zorientowali był juĹź remis, a potem Jarka dobił ich kolejnymi dwoma trafieniami. Nic więc dziwnego, Ĺźe gdy w 86 minucie schodził z boiska otrzymał z trybun owację na stojąco i nawet sympatycy gości nieśmiało kilka razy zaklaskali z uznaniem. - Nie jestem zły za tę zmianę, warto zejść wcześniej, Ĺźeby coś takiego przeĹźyć - z humorem przyznał Jarka. Dzięki niemu GĂłrnik upiekł trzy pieczenie na jednym ogniu: zdobył komplet punktĂłw, został jesiennym mistrzem regionu, pokonując wszystkich rywali (1:0 z Ruchem, 4:0 z Polonią, 1:0 z Odrą, 4:2 z Zagłębiem) i wyprowadził swojego piłkarza na czoło klasyfikacji strzelcĂłw. Nic więc dziwnego, Ĺźe na Roosevelta panuje euforia. (Dziennik Zachodni)

 


Magazyn Górnik

Miesięcznik będzie zawierał 36 stron całkowicie „trójkolorowych". Ciekawe wywiady, interesujące artykuły, profesjonalne zdjęcia, konkursy, wybory Miss Górnika, strony tworzone przez zabrzańskich kibiców i wiele innych ciekawych propozycji będzie zdecydowanie mocną stroną „Górnika". Za jedyne 4 zł najlepsza dawka informacji o Górniku co miesiąc trafi do rąk kibiców.

Wspomóż Klub

Jesteś fanem "Górnika Zabrze" ? Z nową kartą Dominet Banku Mastercard Standard "Górnik Zabrze" zadbasz o rozwój swojego klubu. Część dochodów uzyskanych z transakcji bezgotówkowych dokonanych za pośrednictwem  karty, Dominet Bank przekaże Twojej ulubionej drużynie.

więcej tutaj



 

 
 
   


Copyright © 2006 - Górnik Zabrze Fan Club Tarnowskie Góry - All Rights Reserved