Górnik Zabrze - Wisła Kraków 1:1 (0:0)

Górnik Zabrze zremisował z Wisłą Kraków 1:1 (0:0) w meczu 8. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy.
Bramki: Przemysław Pitry (54.) - Radosław Sobolewski (84.)
Żółte kartki: Tomasz Hajto, Marko Bajić, Dariusz Kołodziej - Antonio Marcelo, Cleber. Sędzia: Marcin Borski (Warszawa). Widzów 17 000.

Przebudzenie

Górnik wciąż ostatni, ale wreszcie zdobył punkt - i to kosztem mistrza Polski. Na temat “krakowskiego kompleksu” zabrzan w XXI wieku wylano już morze atramentu. Gdyby miało to potrwać jeszcze rok, jesienią 2009 roku Adam Kompała - autor bramki, która dała Górnikowi ostatnie ligowe zwycięstwo - w dziesięciolecie tego wydarzenia być może doczekałby się nawet pomnika w okolicach Roosevelta. Przełamanie katastrofalnej passy przyszło w bardzo odpowiednim momencie. Zabrzanom łyk życiodajnego tlenu - choćby tylko w postaci remisu z mistrzem Polski - potrzebny był jak nigdy wcześniej. Najważniejsze zaś dla Henryka Kasperczaka jest to, że jego podopieczni zaczynają grać futbol, którego nie trzeba się wstydzić… (Sport)

Zemsta prawie doskonała
Górnik Zabrze, ostatnia drużyna ekstraklasy, zremisował z mistrzem Polski, Wisłą Kraków 1:1.
Na tę chwilę Henryk Kasperczak czekał cztery lata, od kiedy został zwolniony z roboty w krakowskiej Wiśle. Wczoraj mógł się odegrać na właścicielu “Białej Gwiazdy”. I za rozstanie się w atmosferze skandalu, i za nieuregulowanie spraw finansowych.
Do zemsty (prawie) doskonałej zabrakło Kasperczakowi… 6 minut. Zabrzanie prowadzili bowiem do 84. minuty. Ostatecznie mecz zakończył się jednak remisem, który oddala Wisłę od tytułu mistrza Polski. (Super Express)

Kasperczak dokonał zemsty
W 2004 roku Wisła Kraków pożegnała się z Henrykiem Kasperczakiem w dość brzydki sposób. Teraz, jako trener zamykającego ligową tabelę Górnika, Kasperczak zdołał dokonać zemsty i odebrać dwa punkty mistrzom z Krakowa, a był nawet bliski sprawienia sensacji i? zawrócenia kijem Wisły. (Wirtualna Polska)

Remis Skorży z Kasperczakiem
Ostatnia drużyna tabeli mogła nawet wygrać z mistrzem Polski, ale w 84. minucie Radosław Sobolewski strzelił wyrównującą bramkę. To pierwszy punkt zdobyty dla Górnika przez trenera Henryka Kasperczaka.
Od początku było jasne, że mecz w Zabrzu wart jest więcej uwagi, niż podpowiadała tabela. Górnik jest w niej na ostatnim miejscu, ale to tylko stan przejściowy. Spotkanie z Wisłą to potwierdziło.
Żaden z trenerów się do tego nie przyzna, ale dla nich to spotkanie było wyjątkowo prestiżowe. Maciej Skorża ściga się w Wiśle z cieniem Kasperczaka i jego wielkiej drużyny sprzed kilku lat. Kasperczak ? jak każdy trener ? wolałby, żeby młodszy kolega po fachu tego cienia nie dogonił. (Rzeczpospolita)

Wisła nie dała rady Górnikowi
Henryk Kasperczak i jego Górnik nie dali się w Zabrzu pretendującej do fotelu lidera ekstraklasy Wiśle Kraków. Po golach Przemysława Pitrego dla Górnika i Radosława Sobolewskiego dla Wisły padł remis 1:1. [Interia.pl]

Górnik zatrzymał Wisłę
Było blisko sensacji, skończyło się na niespodziance. Górnik Zabrze zremisował przed własną publicznością z Wisłą Kraków 1:1 w przedostatnim meczu 8. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Smaczku całemu pojedynkowi dodawał fakt, iż obecny trener zabrzan, Henryk Kasperczak, wiele lat pracował z “Białą Gwiazdą”. (Dziennik)

Górnik Zabrze przerwał czarną serię w meczach z Wisłą
Nareszcie koniec czarnej serii 17 kolejnych porażek Górnika z Wisłą. Henryk Kasperczak w trzecim ligowym meczu w roli trenera zabrzan zdobył pierwszy punkt. (Gazeta Wyborcza Katowice)

Górnik zabrał punkty Wiśle
W Zabrzu miejscowy Górnik zremisował z mistrzem Polski Wisłą Kraków 1:1 (0:0). Bramkę dla gospodarzy strzelił Przemysław Pitry w 54. minucie. Gola na wagę remisu sześć minut przed końcem meczu strzlił dla krakowian Radosław Sobolewski. (PAP)

Kasperczak i jego Graal
Henryk Kasperczak rzucił do boju wszystko to, co miał najlepszego, natomiast Maciej Skorża nieco przewietrzył skład, który nie zdołał przejść londyńskiego Tottenhamu w walce o fazę grupową Pucharu UEFA.
Dla samego Kasperczaka była to bitwa prestiżowa, to przecież z Wisłą pożegnał się w okolicznościach, które trafiły do podręczników, jako wzór egzekwowania swoich praw od właścicieli klubu.
W obliczu starcia z Wisłą, nawet tą podmęczoną fizycznie i psychicznie przez Wyspiarzy, poszukiwanie klucza do sukcesu przypominało wyprawę po Święty Graal.
Silniejszej fizycznie Wiśle udało się jednak boleśnie trafić w 84 minucie (główka Radosława Sobolewskiego) i w ten sposób w Zabrzu zamiast do sensacji doszło do niespodzianki, będącej dla mistrzów Polski… sukcesem. (Dziennik Zachodni)

Wpadło mu za kołnierz

Rozmowa z Przemysławem Pitrym, napastnikiem Górnika Zabrze.
? Remis z Wisłą Kraków - to wynik lepszy od oczekiwań.
- Klasa rywala mówi sama za siebie, więc powinniśmy się cieszyć. Jednak biorąc pod uwagę okoliczności, gola straconego na kilka minut przed końcem, trudno nie odczuwać pewnego niedosytu.

? W jaki sposób wpisał się pan na listę strzelców?
- Było spore zamieszanie po rzucie rożny, nagle piłka spadła mi na nogę, więc uderzyłem w kierunku bramki. Po drodze był rykoszet i zobaczyłem, że wpada bramkarzowi za kołnierz. Radość była olbrzymia, ale szkoda, że chwilę później nie strzeliłem drugiego gola, bo wtedy Wisła już by się chyba nie podniosła.

? Jaką mieliście receptę na mistrzów Polski?
- To brzmiało dość prosto: podjąć walkę na każdym metrze boiska. Oczywiście trochę żartuję, bo było to bardzo trudne w praktyce. Większość atutów była po stronie rywali, a jednak pokazaliśmy charakter.

? W pana przypadku ważne było także odblokowanie strzeleckie.
- W poprzednich meczach miałem okazję, żeby zdobyć gola, ale za każdym razem czegoś zabrakło, chociaż w czasie sparingów trafiałem raz za razem. Mam nadzieję, że ten wczorajszy mecz to oznaka przełamania nie tylko mojego, ale całej drużyny i nasze konto punktowe będzie rosnąć.

? Wasi bezpośredni rywale podczas weekendu też zdobyli punkty…
- Nikt się nie położy i nie odda ich za darmo. Było już kilka niespodzianek i jeszcze sporo ich będzie. Dlatego liga zapowiada się ciekawie, bo jest ciasno zarówno u góry, jak i na dole. Najpierw musimy wyrwać się ze strefy spadkowej, żeby udowodnić sobie i innym, że jest w nas spory potencjał. A potem zobaczymy…

? Typ na kolejny mecz?
- Myślę, że w Gdańsku stać nas na zwycięstwo.

 


Magazyn Górnik

Miesięcznik będzie zawierał 36 stron całkowicie „trójkolorowych". Ciekawe wywiady, interesujące artykuły, profesjonalne zdjęcia, konkursy, wybory Miss Górnika, strony tworzone przez zabrzańskich kibiców i wiele innych ciekawych propozycji będzie zdecydowanie mocną stroną „Górnika". Za jedyne 4 zł najlepsza dawka informacji o Górniku co miesiąc trafi do rąk kibiców.

Wspomóż Klub

Jesteś fanem "Górnika Zabrze" ? Z nową kartą Dominet Banku Mastercard Standard "Górnik Zabrze" zadbasz o rozwój swojego klubu. Część dochodów uzyskanych z transakcji bezgotówkowych dokonanych za pośrednictwem  karty, Dominet Bank przekaże Twojej ulubionej drużynie.

więcej tutaj



 

 
 
   


Copyright © 2006 - Górnik Zabrze Fan Club Tarnowskie Góry - All Rights Reserved